Zagrajmy w pewną
grę myślową:
Wiemy,
co to jest jednorożec. Znamy to stworzenie, gdyż widzieliśmy
liczne rysunki, może animacje, wyobrażaliśmy sobie jego wygląd i
nie pomylimy się, kiedy spotkamy jednorożca. Załóżmy, że
jesteśmy przekonani o jego istnieniu, że nie mamy z tym
najmniejszego problemu. Dla pewności: jesteśmy członkiem dużej
grupy ludzkiej, dla której istnienie jednorożców ma ogromne
znaczenie. Podtrzymuje ich wiarę w dobrą magię, w potężną Panią
Jezior, która dba o ich plony i chroni przed niebezpiecznymi
barbarzyńcami. Dowiadujemy się, że w pobliskiej puszczy mały
chłopiec widział jednorożca. Wyruszamy na wyprawę, wyznaczeni
przez starszyznę, jako najlepsi tropiciele, aby potwierdzić tą
dobrą nowinę. Jesteśmy na skraju puszczy. Nagle na starym ogromnym
dębie na wysokości ok. 1,5 metra widzimy zdartą korę. Przyglądamy
się jej bliżej i dostrzegamy, że zdarło ją jakieś zwierzę
swoim rogiem. Zakładamy, że to jednorożec. W pobliżu drzewa
łapiemy trop. Podążamy za nim. Połamane gałęzie krzewów.
Gdzieniegdzie zdeptane z gracją kępy traw. Dwie polany dalej
znajdujemy kępkę białej sierści. Idziemy dalej. W końcu po kilku
godzinach marszu docieramy na skrytą polanę w puszczy. Roztacza się
przed nami piękny widok. Stare sędziwe drzewa wiją się wokół
skały, po której spływa delikatnie szumiąc czysta woda. Nagle
przy wodopoju w ocienionym miejscu za gęstym krzewem dostrzegamy
jakiś ruch. Ostrożnie, ale podekscytowani skradamy się żeby
zobaczyć, co tam się schowało. Wychodzimy delikatnie stąpając na
polanę dbając, aby wiatr wiał nam w twarz… dostrzegamy ledwie
jakiś biały kształt.. jest! Och nie to tylko rosły jeleń i 2
młode sarny z białymi znaczeniami.. Smutni i zdenerwowani wracamy
do domu. Co myślimy?
W grupie tropicieli wybucha zażarta kłótnia. Ludzie dzielą się na mniejszą pierwszą oraz większą drugą grupę. Twierdzą tak:
-
Pierwsza: nie ma jednorożców, trzeba to sobie powiedzieć, żeby
już nie tracić czasu na poszukiwania i cieszyć się dalszym życiem.
-
Druga: szkoda, że tym razem się nie udało, ale jak się mogło
udać skoro magiczny jednorożec to bardzo skryte stworzenie i prawie
nikt go w życiu nie widział oprócz magów.
Powyższy opis przygotowuje nas do refleksji nad relacją wiary i wiedzy.